Presja społeczna, hejt, narzucanie sobie cudzych, niesłużących nam przekonań – to tylko kilka przykładów zachowań osłabiających poczucie własnej wartości. W jaki sposób te aspekty wpływają na sposób postrzegania siebie przez współczesne kobiety? Jak bronić się przed negatywnymi skutkami tych zjawisk? Odpowiedzi na te pytania przynoszą najnowsze badania społeczne zlecone przez fundację Ilony Adamskiej, zatytułowane: „W zgodzie ze sobą? Kobiety wobec hejtu, presji i porównań”.
Żyjemy w coraz większym pędzie, każdego dnia musimy mierzyć się z sytuacjami, z którymi nie mieli do czynienia nasi rodzice. Nieustanny dostęp do informacji, często niezweryfikowanych jako wiarygodne, nieograniczone możliwości śledzenia za pośrednictwem mediów społecznościowych spektakularnych momentów życia naszych znajomych, budowanie powierzchownych relacji, pęd ku karierze i chęć ciągłego chwalenia się przed otoczeniem swoimi sukcesami i przepuszczonymi przez filtry ujęciami sprawiają, że coraz szersze grono ludzi przestaje odczuwać satysfakcję ze swojego życia.
Problem ten dotyczy przedstawicieli niemal wszystkich grup społecznych, bez względu na wiek czy płeć, jednak to właśnie na świecie kobiet skupiła się Ilona Adamska, filozof, etyk, motywatorka, redaktor naczelna magazynu „Law Business Quality”, inicjatorka kampanii społecznej „Nie hejtuję – motywuję”, która przywraca spokój i wiarę w siebie zarówno dzieciom i nastolatkom, jak i osobom dorosłym, przedstawicielom środowisk biznesowych, świata artystycznego i mediów.
Dzięki badaniom zleconym przez fundację Ilony Adamskiej, a przeprowadzonym przez specjalistów z Instytutu Maison & Partners, firmy specjalizującej się w dziedzinie sondaży konsumenckich, możemy poznać portret współczesnej kobiety, zmagającej się z coraz większą presją ze strony wirtualnego, jak i realnego świata.
Badania wykonane na grupie 1040 kobiet i mężczyzn (w udziale procentowym odpowiednio: 52% i 48%) wyraźnie pokazują różnice w postrzeganiu siebie i swoich reakcji na stresujące sytuacje.
Przykładem niech będą dane określające czynniki osłabiające wiarę w siebie. W grupie kobiet pod tym względem prym wiedzie przekonanie, że jest się „niewystarczająco dobrą” na wielu polach (takiej odpowiedzi udzieliło aż 32 % badanych kobiet!). Wśród innych często występujących odpowiedzi wyróżnić można: nieprzyjemne doświadczenia z przeszłości (29% odpowiedzi), krytykę ze strony innych (20%), strach przed oceną (25%), porównywanie się do innych osób (21%).
Podobne konkluzje daje moment zatrzymania się przy kwestii kompleksów wynikających z poczucia „bycia niewystarczająco dobrą”. Ujawniają się one na tle wyglądu (do czego przyznaje się aż 38% kobiet), zarobków (27%), braku sukcesu zawodowego (21%) czy poczucia niewystarczającej inteligencji, wiedzy (14%). Co ciekawe, mężczyźni nie mają aż tak dużych kompleksów w tych obszarach życia.
Zaskakuje również fakt, że choć większość badanych kobiet odpowiedziała, że zna strategie radzenia sobie z negatywnymi emocjami wynikającymi m.in. z trudnych życiowych doświadczeń, hejtu czy presji społecznej, to jednak wiele z nich przyznało, ze sięga nie tylko po konstruktywne, lecz również po destrukcyjne metody (m.in. obwinianie się, izolowanie się, tłumienie emocji).
Badania „W zgodzie ze sobą? Kobiety wobec hejtu, presji i porównań” pokazują również niepokojącą konkluzję: największą grupę zmagającą się z negatywnymi skutkami wynikającymi z porównywania się z innymi czy styczności z hejtem stanowią młode kobiety (18-24 lata). Z czego wynika ten fakt?
– Dojrzałe Polki mają większy dystans wobec otaczającego je świata. Doświadczone kobiety zdołały też wypracować w sobie odporność na wiele sytuacji wynikającą ze świadomości, że nie na wszystkie życiowe momenty mamy wpływ – ocenia Ilona Adamska, prezeska fundacji W zgodzie ze sobą Ilony Adamskiej.

– To, czy znajomi postrzegają nas przez pryzmat naszych życiowych sukcesów, miejsc, które odwiedziliśmy na wakacjach, designarskich wnętrz naszego domu i innych luksusowych dóbr, czy może doceniają nas za to, jakimi ludźmi jesteśmy, u większości dojrzałych kobiet nie stanowi źródło stresu, kompleksów i nie wpływa na poczucie własnej wartości. Wniosek? Młode kobiety mogą uczyć się od swoich nieco starszych koleżanek, które miały szczęście dorastać bez smartfona w ręce, zdrowego egoizmu, budowania poczucia własnej wartości, unikania porównywania się z innymi, skupienia na relacjach i autentycznych emocjach, a nie na posiadaniu dóbr materialnych i chwaleniu się nimi.
Oczywiście kwestie związane z budowaniem własnej wartości to proces, wymagający czasu i zebrania wielu życiowych doświadczeń. Zmiany sposobu myślenia nie spowoduje jeden artykuł, pojedyncze wystąpienie, prelekcja czy post zamieszczony w internecie. Ważne jednak, by zrozumieć, że „kropla drąży skałę”, że podjęcie szerokiego wachlarza działań pozwala dostrzec istotę problemu po to, by szukać środków zaradczych:
– Powołując do życia Fundację W zgodzie ze sobą Ilony Adamskiej zależało mi na stworzeniu przestrzeni wymiany myśli i sądów, które pozwalają na rozprawienie się z błędnymi przekonaniami, które hamują w nas radość życia, mnożą kompleksy i obniżają poczucie własnej wartości – wyjaśnia Ilona Adamska. – Podejmując zakrojone na szeroką skalę działania związane z prowadzeniem w szkołach, instytucjach i w miejscach pracy spotkań w ramach kampanii „Nie hejtuję – motywuję”, widzę, jak w każdym etapie życia można znaleźć się na zakręcie, z którego łatwiej wybrnąć, mając po swej stronie takich sojuszników jak: zdrowy dystans do otaczającego nas świata, poczucie własnej wartości, czy przekonanie, że w trudnych momentach możemy liczyć na czyjąś pomoc.
Badania „W zgodzie ze sobą? Kobiety wobec hejtu, presji i porównań” z pewnością stanowią jeden z wielu kroków wspierających kobiety w drodze do uzyskania samoświadomości, odporności na stres, zdrowej pewności siebie i wiedzy dotyczącej poszukiwania rozwiązań dla trudnych życiowych doświadczeń, takich jak hejt czy rosnąca presja społeczna.
– Celem naszych raportów nie jest stawianie diagnoz ani wskazywanie źródeł konkretnych zaburzeń – to należy do kompetencji psychologów i psychoterapeutów. Sama jestem filozofem, a nie psychologiem, dlatego nie wypowiadam się w obszarach wymagających specjalistycznej diagnozy. Jako Fundacja przygotowujemy co roku raporty związane z Kampanią, którą od 5 lat tworzę, aby pokazać skalę problemu, nagłośnić go w mediach, rozpocząć społeczną debatę i przede wszystkim zachęcić osoby, które zmagają się z trudnościami, aby nie bały się szukać profesjonalnej pomocy u psychologów i psychoterapeutów. Raport jest punktem wyjścia do rozmowy i budowania świadomości. Wierzę, że bez rzetelnych danych trudno mówić o skutecznych rozwiązaniach. Naszą rolą jest pokazywanie problemu i zachęcanie do działania, natomiast wypracowywanie metod terapeutycznych i praca u źródła należą do specjalistów z zakresu zdrowia psychicznego. – podsumowuje Adamska.
W pojedynkę trudno pokonać własne słabości i wyjść poza krąg kompleksów czy destrukcyjnych myśli wynikających z porównywania się z innymi. Dlatego warto przyjrzeć się działaniom podejmowanym przez fundację Ilony Adamskiej, by móc postępować tak, jak głosi jej nazwa.
Joanna Bielas

