Jeszcze kilkanaście lat temu mówiło się o „superwoman” – kobiecie, która miała z powodzeniem łączyć karierę zawodową, macierzyństwo, atrakcyjny wygląd, aktywność społeczną i szczęśliwy związek. Dziś ten model nie tylko nie zniknął, ale został spotęgowany przez media społecznościowe, kulturę nieustannego porównywania się oraz wszechobecną presję osiągania sukcesu.
Współczesna Polka ma być piękna, zadbana, wysportowana, przedsiębiorcza, emocjonalnie dojrzała, dobrą matką, partnerką i przyjaciółką. A jeśli nie spełnia wszystkich tych oczekiwań, często sama staje się swoim najsurowszym sędzią.
To właśnie ten mechanizm wybrzmiewa niezwykle mocno w wynikach badania Fundacji „W zgodzie ze sobą” Ilony Adamskiej pt. „W zgodzie ze sobą? Kobiety wobec presji, hejtu i porównań”, które pokazuje skalę psychicznego obciążenia współczesnych Polek.
Z naszego raportu wyłania się obraz kobiet żyjących pod nieustanną presją oceniania – zarówno przez otoczenie, jak i przez samych siebie. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że konsekwencje tej presji coraz częściej odbijają się na zdrowiu psychicznym.
Nie jest to już wyłącznie kwestia chwilowego spadku nastroju czy gorszego dnia. Mówimy o przewlekłym stresie, obniżonej samoocenie, samotności, wyczerpaniu emocjonalnym i coraz większych trudnościach w radzeniu sobie z codziennym napięciem.
Wyniki raportu prowadzą do jeszcze jednego ważnego wniosku. Problemem nie jest wyłącznie presja społeczna. Problemem jest również to, że kobiety często przejmują tę presję jako własną.
Przez lata uczono dziewczynki, aby były grzeczne, odpowiedzialne, pomocne i nie sprawiały kłopotów. W dorosłości wiele z nich nadal funkcjonuje według tego samego schematu – chcą sprostać wszystkim oczekiwaniom, nikogo nie zawieść i udowodnić, że są wystarczająco dobre.
Tymczasem zdrowie psychiczne zaczyna się tam, gdzie kończy się przymus nieustannego udowadniania swojej wartości.
Coraz więcej psychologów podkreśla, że odporność psychiczna nie polega na tym, aby zawsze być silnym. Polega na umiejętności rozpoznawania własnych emocji, proszenia o wsparcie, wyznaczania granic oraz akceptacji faktu, że nie trzeba być idealnym.
Być może właśnie to jest dziś największym wyzwaniem współczesnych Polek. Nie nauczyć się jeszcze więcej robić, ale nauczyć się być dla siebie tak samo życzliwymi, jak potrafią być dla innych.
Bo jeśli największym hejterem staje się własny wewnętrzny głos, żadna liczba sukcesów, awansów czy internetowych polubień nie przyniesie trwałego poczucia własnej wartości.
Więcej na ten temat w najnowszym artykule dla tygodnika „WPROST”.

Link do materiału TUTAJ.

