Edukacja

Słowa, które budują – wypowiedzi bohaterek kampanii

Hejt to jedno z najgroźniejszych zjawisk współczesności, które szczególnie w dobie mediów społecznościowych przybiera na sile. To nie tylko obraźliwe komentarze, lecz przede wszystkim forma przemocy psychicznej. Rani, niszczy poczucie własnej wartości, prowadzi do izolacji, depresji, a w skrajnych przypadkach – do tragedii. – Hejt nie jest krytyką. To celowy atak słowny, mający na celu poniżenie drugiego człowieka, odebranie mu pewności siebie i prawa do bycia sobą.– mówi Ilona Adamska, pomysłodawczyni kampanii „Nie hejtuję-motywuję”. Dlatego tak ważne jest nagłaśnianie jego skutków i prowadzenie działań edukacyjnych, które uczą szacunku i empatii.

Kampania „Nie hejtuję – motywuję”

„Nie hejtuję – motywuję” to największa w Polsce kampania społeczna poświęcona walce z hejtem, prowadzona od 2021 roku z inicjatywy Ilony Adamskiej – filozofa, etyka, ekspertki ds. przeciwdziałania mowie nienawiści. Jej skala działań jest imponująca, a zasięg – ogólnopolski i międzynarodowy.

Najważniejsze osiągnięcia kampanii:

  • Warsztaty w szkołach – od maja 2022 roku odwiedzono już 123 szkoły w Polsce i 3 w Wielkiej Brytanii, docierając do ponad 27 000 uczniów.
  • Warsztaty profilaktyczne dla instytucji i firm – od 2025 roku szkolone są urzędy, korporacje i organizacje.
  • Billboardy – w ciągu 3 lat pojawiło się 19 billboardów na Mazowszu, Podkarpaciu i Dolnym Śląsku.
  • Konferencje i prelekcje – wydarzenia tematyczne o cyberzagrożeniach i hejcie w sieci.
  • Grupa wsparcia i cykl LIVE z psychologami, prawnikami i ekspertami.
  • Blog kampanii – artykuły eksperckie, porady i aktualności.
  • Ambasadorzy – 21 znanych osób ze świata kultury, mediów i biznesu.
  • Patronaty – m.in. Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Sprawiedliwości, Komitetu Ochrony Praw Dziecka oraz marszałków pięciu województw.
  • Własne badania – „Hejt w Internecie. Postawy, opinie i różnice w postrzeganiu przez Polki i Polaków” oraz „Hejt w biznesie 2025”.

Kampania obecna była w największych mediach w Polsce, m.in: w TVN, TVN24, TVP Polonia, TVP2, Rzeczpospolita, Wprost czy Zwierciadło, co potwierdza jej ogromny zasięg społeczny.

Sesje zdjęciowe – twarze kampanii

Od początku trwania kampanii zrealizowano 13 sesji zdjęciowych, w których udział wzięło prawie 250 osób. Najnowsza sesja, zrealizowana do kampanii billboardowej w Bieszczadach, odbyła się z udziałem 18 kobiet biznesu oraz dwóch ambasadorek: Teresy Rosati i Mai Frykowskiej.

Wypowiedzi kilku uczestniczek sesji:

Głos Katarzyny Krupy

Katarzyna Krupa podkreśla, że od początku kampania była jej bardzo bliska i niezwykle ważna: – Kampania Nie hejtuję – motywuję od samego początku jej powstania stała się bliska mojemu sercu, ponieważ słowa mają ogromną moc – zarówno te wypowiedziane, jak i napisane. Bardzo często o tym zapominamy, a jeszcze częściej zbyt łatwo przychodzi nam formułowanie komentarzy w sieci, nie pamiętając, że Internet niczego nie zapomina i że nigdy nie jesteśmy w nim anonimowi. Z ogromną radością obserwuję, jak kampania rozwija się i dociera do tak wielu osób, poruszając niezwykle ważny społecznie temat, jakim jest hejt – zjawisko obecne dziś niemal na każdej płaszczyźnie życia. Dla mnie wsparcie tej kampanii oznacza również współpracę z Iloną Adamską – pomysłodawczynią projektu. To osoba, której zaangażowanie, profesjonalizm i dbałość o każdy szczegół są gwarancją najwyższego poziomu realizowanych działań.

Przesłanie Anny Siemińskiej

Anna Siemińska zwraca uwagę na to, że dobre słowo może zmienić świat: – Dołączyłam do kampanii Nie hejtuję – motywuję, bo wierzę, że dobre słowo ma moc zmiany świata. Hejt dla mnie to krzyk, który dzieli i odbiera siłę – przeciwieństwo dialogu, który otwiera serca i buduje mosty. Przez lata pracy zawodowej i społecznej przekonałam się, że prawdziwa zmiana zaczyna się od szacunku, uważności i spokoju, a nie od presji i ocen. Wybieram motywację zamiast krytyki, bo wiem, że życzliwość wraca, a inspiracja potrafi pociągnąć innych do działania. Chcę zostawić przesłanie: słuchajmy się nawzajem, działajmy z sercem i pamiętajmy, że cisza pełna prawdy ma większą moc niż najgłośniejszy krzyk.

Refleksje Justyny Koniecznej

Justyna Konieczna zwraca uwagę na destrukcyjny charakter hejtu i jego skutki: – Cieszę się, że mogę być twarzą i częścią kampanii Nie hejtuję – motywuję, ponieważ to projekt niezwykle ważny i potrzebny. Hejt to język nienawiści – nie można go mylić z wolnością słowa. Jest jak trucizna, jak zniekształcone lustro: ma zranić adresata, a tak naprawdę kaleczy przede wszystkim swojego autora. Hejter to często osoba mająca predyspozycję do agresji, ale jednocześnie nieśmiała, pozbawiona rozwiniętej inteligencji społecznej i emocjonalnej. Internet daje jej złudne poczucie bezpieczeństwa i anonimowości, co jeszcze bardziej ułatwia wyrządzanie krzywdy. Chciałabym życzyć wszystkim większej uważności na drugiego człowieka. Nikt z nas nie jest bowiem z kamienia. Po drugiej stronie ekranu zawsze stoi realna osoba – ze swoimi uczuciami, wrażliwością i godnością.

Wartości Patrycji Maślankiewicz

Patrycja Maślankiewicz wyjaśnia, co dla niej oznacza „nie hejtować”: – Kiedy jestem pytana o hejt, zawsze podkreślam: „Nie hejtuję” nie oznacza: nie mam swojego zdania, nie mam opinii, nie stawiam granic czy nie krytykuję. Nie hejtuję nie oznacza również toksycznej pozytywności, fałszu czy zaklinania rzeczywistości. Dla mnie nie hejtuję znaczy, że odpowiedzialnie korzystam z wolności słowa. Mówię w swoim imieniu, nie generalizuję: „ty zawsze, ty nigdy”, nie uogólniam: „bo wszyscy”. Nie obrażam, nie ubliżam, nie atakuję po to, by zdobyć przewagę czy zranić. Wyrażam się odważnie, ale odpowiedzialnie. Dojrzale akceptuję różnice między ludźmi. Staram się kierować faktami, a nie opiniami czy plotkami. Jeśli wyrażam opinię, zawsze podkreślam, że to moje osobiste zdanie i moje odczucia. Nie hejtuję oznacza także: być przy kimś po prostu – nie radzić, nie komentować, nie ratować, nie narzucać swojego zdania, nie robić drugiemu tego, co dla mnie byłoby niemiłe. Wiem, że dzielę się z innymi tym, co mam w sobie i co sama sobie daję. Głos, którym mówię do innych, jest głosem, którym mówię do siebie i o sobie. Dbam o ten głos, bo świadczy o tym, kim jestem.

Głos Mirosławy Kowalkowskiej

Mirosława Kowalkowska zwraca uwagę na wagę spotkań z młodzieżą i edukacji: –Współpraca z Iloną Adamską trwa już kilka lat. Podejmowane przez nią działania w postaci kampanii w szkołach i innych instytucjach uważam za bardzo słuszne i przynoszące ogromne korzyści społeczne. Każda reakcja na hejt ma znaczenie i uczy, jak odróżniać go od konstruktywnej krytyki. Dlatego tak ważne jest nagłaśnianie wszystkim o realnym wpływie hejtu na nasze zdrowie psychiczne i emocjonalne. Pokazanie, jak sobie radzić w takich sytuacjach, gdzie iść po pomoc, jest kluczowe.

Doświadczenie Anny Krakowskiej

Anna Krakowska podkreśla, że przesłanie kampanii jest zgodne z jej życiowymi wartościami: -Przesłanie, jakie niesie ze sobą kampania Nie hejtuję – motywuję, jest w pełni zgodne z moimi wartościami. Od wielu lat pracuję w szkole i na co dzień widzę, jak hejt niszczy ludzi – zarówno uczniów, jak i nauczycieli. Sama również doświadczyłam hejtu, dlatego wiem, jak trudne i bolesne jest to doświadczenie. Kampania uczy szacunku i przypomina, że słowa mają moc. Lepiej wypowiadać słowa dobre, budujące, niż ranić i obrażać. Im więcej osób będzie wspierało tę inicjatywę, tym większa stanie się świadomość społeczna na temat konsekwencji hejtu. Hejtowanie może wydawać się szybkie i łatwe, ale w rzeczywistości przynosi szkodę zarówno ofierze, jak i samemu hejterowi. Dlatego zamiast hejtować, warto uczyć się wyrażania opinii w sposób kulturalny, poszukiwać porozumienia, a w sytuacjach, które budzą złość – mówić o tym spokojnie i z szacunkiem. To droga do prawdziwego dialogu i do budowania zdrowszych relacji międzyludzkich.

Słowa Małgorzaty Wasilewskiej-Mańkowskiej

Małgorzata Wasilewska-Mańkowska wierzy w moc życzliwości: – Zdecydowałam się wesprzeć akcję Nie hejtuję – motywuję, ponieważ wiem z własnego doświadczenia, jak ogromne znaczenie mają dobre słowa w trudnych chwilach. Wierzę, że życzliwość potrafi podnieść na duchu, podczas gdy hejt może zranić bardziej, niż nam się wydaje. Dla mnie hejt to niepotrzebne okrucieństwo, które odbiera radość życia i wiarę w siebie. Nie chcę dokładać ciężaru komuś, kto i tak już go niesie zbyt wiele. Zamiast tego wolę oferować wsparcie, które dodaje skrzydeł i odwagi. Chciałabym, aby każdy z nas pamiętał, że słowa mają moc – mogą leczyć albo ranić. Wybierajmy więc te, które leczą.

Świadectwo Kamili Tokarskiej

Kamila Tokarska zwraca uwagę na to, jak hejt odbiera przestrzeń dla wartościowych głosów: – Jako trenerka podcastu widzę każdego dnia, jak wiele wrażliwych, mądrych i inspirujących głosów nigdy nie wychodzi na światło dzienne tylko dlatego, że ich autorzy boją się krytyki i hejtu. To właśnie dlatego zdecydowałam się wesprzeć kampanię Nie hejtuję – motywuję. Wierzę, że introwertyczne i neuroatypowe osoby zasługują na przestrzeń, w której mogą dzielić się swoją historią bez lęku, że ktoś je zrani. Hejt nigdy nie rozwiązuje problemów ani nie zmienia sytuacji na lepsze. Zamiast tego rani drugiego człowieka i zamyka go na dialog. Bardzo często sprawia, że wartościowe osoby wycofują się z przestrzeni publicznej – a wraz z nimi tracimy ich wiedzę, unikalną perspektywę i doświadczenie. Dla mnie hejt nie jest konstruktywną krytyką, lecz atakiem, którego celem jest odebranie komuś pewności siebie. Dlatego moje przesłanie brzmi: niech Twoje słowa budują mosty, a nie mury, bo w dzisiejszych czasach hejt to zwyczajny obciach. Zanim coś skomentujesz, zastanów się, czy Twoje słowa wniosą coś dobrego. Krytykuj zachowania, jeśli trzeba, ale rób to z szacunkiem. Pamiętaj, że każdy z nas ma realny wpływ na to, czy Internet będzie miejscem bezpiecznym do dzielenia się swoimi pomysłami i historiami.

Przesłanie Moniki Blezień-Ruszaj

Monika Blezień zwraca uwagę, że hejt dotyczy każdego i może prowadzić do dramatycznych konsekwencji: – Hejt na dobre zadomowił się w naszym społeczeństwie – często jest bagatelizowany, ukrywany, ale na szczęście od pewnego czasu coraz częściej piętnowany i nagłaśniany. Dotyczy zarówno naszego życia prywatnego, jak i biznesowego, a w dobie Internetu jego zasięg jest ogromny. Zjawisko to może dotknąć każdego – bez względu na wiek, pozycję społeczną, religię, rasę, orientację seksualną czy płeć. Musimy pamiętać, że wiele ofiar stara się przekazać nam, co się u nich dzieje, między wierszami. Dlatego tak ważne jest zrozumienie drugiego człowieka, wsłuchanie się w jego słowa i obserwacja gestów oraz przekazu – czasem to niemy krzyk, który warto usłyszeć i pomóc. Ja mówię stanowcze NIE dla hejtu i przemocy. Dlatego wzięłam udział w kolejnej odsłonie kampanii Nie hejtuję – motywuję. Udział w sesji zdjęciowej jest moim wkładem w walkę ze zjawiskiem hejtu i w budowanie lepszego jutra dla osób, które go doświadczają. To, jak reagujemy, słuchamy i pomagamy, może wielu osobom naprawdę pomóc, a czasem nawet uratować życie.

Ważna lekcja od Anny Szyryńskiej

Wierzę, że słowa mają ogromną moc – mogą ranić albo podnosić. Dlatego wspieram Kampanię „Nie hejtuję – Motywuję”, aby pokazać różnicę między hejtem a konstruktywną krytyką. Ta druga jest niezwykle potrzebna, ponieważ jeśli wypływa z mądrości i życzliwości, potrafi otworzyć oczy, zmotywować i pomóc wzrastać. Często o tym zapominamy, a przecież nie chodzi o to, by jedynie głaskać i chwalić, lecz także umieć powiedzieć coś w taki sposób, aby druga osoba mogła się rozwinąć.

Hejt to najłatwiejsza i najmniej twórcza reakcja. Każdy potrafi rzucić kamieniem, ale nie każdy umie podać dłoń. Hejt jest jak piasek w butach – uwiera, odbiera radość i sprawia, że nawet najpiękniejsza droga staje się męcząca. Motywacja natomiast działa jak eliksir zdrowia: wzmacnia, dodaje energii i sprawia, że mamy siłę iść dalej, nawet wtedy, gdy droga prowadzi pod górę. Wolę być kimś, kto podnosi i uskrzydla, niż kimś, kto odbiera innym chęć do marzeń.

Dla mnie hejt to „słowne śmieci” – niepotrzebne, brudzące i zupełnie bez wartości. A przecież nikt nie chce chodzić po śmieciach ani ich wdychać. Zamiast tego możemy zostawiać po sobie dobre słowa, które są jak czyste powietrze – sprawiają, że od razu łatwiej się oddycha. Jeśli już krytykujemy, róbmy to tak, by druga osoba mogła z tego wyciągnąć siłę, a nie blizny. Bo hejt burzy, a konstruktywne słowo buduje.

Wierzę, że nie jesteśmy tutaj przypadkiem. Przychodzimy na ten świat i kiedyś na niego wracamy. To, kim jesteśmy tu i teraz, jak traktujemy innych oraz jakie słowa po sobie zostawiamy, ma ogromne znaczenie. Życie jest jak echo – wraca do nas to, co sami wysyłamy. Dlatego zamiast hejtu wybieram motywację, dobro i szczerość. To one budują naszą drogę – nie tylko w tym życiu, ale również wtedy, gdy nasza dusza ponownie powraca na tę ziemię. Warto być dobrym człowiekiem, bo wszystko, co dajemy i jak traktujemy innych, wraca do nas w tej samej, a często nawet silniejszej formie, kształtując nasze kolejne doświadczenia.

Słowo od Teresy Rosati

– Jestem dumna, że od samego początku, od pierwszej sesji zdjęciowej, mogę być ambasadorką kampanii Nie hejtuję – motywuję. To niezwykle ważna inicjatywa, której nie można porównać z żadną inną akcją o tej tematyce w Polsce – bo łączy w sobie edukację, wsparcie i realną pomoc osobom dotkniętym hejtem. Wierzę, że dzięki takim kampaniom budujemy bardziej świadome, empatyczne społeczeństwo, w którym jest miejsce na szacunek i otwartość. Nie bójmy się mówić głośno o hejcie, reagujmy i wspierajmy tych, którzy tego potrzebują. Wspólnie możemy zmienić kulturę komunikacji na lepszą.

Kampania „Nie hejtuję – motywuję” to wyjątkowa inicjatywa, która udowadnia, że walka z hejtem ma sens, jeśli towarzyszy jej edukacja, dialog i solidarność społeczna. Twarze kampanii pokazują, że temat hejtu dotyczy każdego – niezależnie od wieku, zawodu czy pozycji społecznej. Ich wypowiedzi to dowód na to, że słowa mogą budować, inspirować i dodawać odwagi, ale też niszczyć i ranić.

fot. Beata Wróblewska

W sesji udział wzięły i akcję billboardową wsparły finansowo: Monika Blezień-Ruszaj, Katarzyna Krupa, Justyna Konieczna, Sylwia Pikul, Alina Roszczyńska, Anna Siemińska, Anna Szyryńska, Patrycja Maślankiewicz, Marta Wolańska, Magdalena Kornacka, Agnieszka Barzycka, Małgorzata Wasilewska-Mańkowska, Kamila Tokarska, Anna Krakowska, Ewelina Kuncelman, Mirosława Kowalkowska, Ewa Adamska oraz Żaneta Wiśniewska-Poreda.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *